Bielsko-Biała
Jutro potop
Trzydziesty dziewiąty dzień deszczu.
Rozłożone na stole gazety nie wstrzymują wody,
wilgoć jest w łodygach i w owocach, parują farbiarnie.
Powoli rosną mi błony.
A chciałbym nareszcie odejść,
zmienić temat,
lecz błoto jest moją ojczyzną i nie mam innej,
tylko ku jej chwale zlepione są te bloki, biurowce, hurtownie.
Ach, jakże śmierdzą samochody,
jaki smak ma komunikacja miejska,
jak fermentuje obuwie jej Świetych Pasażerów.
Rondo, pępek Europy, wszystkie święte armie zatonęły tu kiedyś
wraz z kuchnią polową i swoim cięższym sprzętem.
Tylko burdele na kółkach z gumą i tylko kijanki, traszki, topielce.
Tomasz Różycki
Rzeka Białka
- 2012
- 2011
- 2010
- 2009
- 2008
- 2007
- 2006
- 2005
