Wiersz zimowy
Zasnęłam na zimę,
jak niedzwiadek kupiony na targu
od ruskich jako owczarek podhalański.
To było jeszcze w Bielsku,
pamiętam jak pisali o tym
w Kronice Beskidzkiej.
Ja zostałam kupiona
jako zwykła dziewczyna,
a śpię już trzeci miesiąc.
W metrze, w pracy,
na koncercie.
Budzę się czasem,
otwieram jedno oko,
zero stopni i wieje.
Położę się jeszcze.
- 2012
- 2011
- 2010
- 2009
- 2008
- 2007
- 2006
- 2005
